| Jesień – posłaniec Morfeusza w naszym ogrodzie |
|
|
|
| Wpisany przez Administrator |
| piątek, 17 września 2010 11:58 |
|
Dni stają się coraz krótsze, wieczory chłodniejsze, drzewa przybierają się w najwymyślniejsze odcienie złota i purpury – to znak, że jesień zawitała na dobre do naszego ogrodu.
Każda pora roku jest piękna, za co kochamy jesień? Za to, że koloruje nasze lasy i pola i ściele przed nami złote chodniki z liści i owoców, za to, że uśmiecha się do nas spod rumianych winogron i oplata nas pajęczynami babiego lata, za to, że rodzi pyszne jabłka, orzechy i śliwki, za to, że wraz z wiatrem przynosi nam aromaty dzikiego wina i nuci kołysanki, za to, że w naszym sadzie zwisają gałęzie pełne soczystych owoców i jagód? A może po prostu za to, że dzięki niej możemy poczuć pierwsze tchnienie wiosny, zobaczyć nieśmiałe pąki, które pojawiają się w ogrodzie, a może za to, że przynosi wspomnienia wakacji, cudownych kąpieli w rzece i zapach suszącego się na słońcu siana. Tak, za to wszystko kochamy jesień. Pamiętajmy, że jesień to zapowiedź snu i hibernacji dla naszych roślin. Musimy wtedy zadbać o roślinki, aby mogły przetrwać długą i sroga zimę: krzewy róż trzeba okryć słomą, wykopać cebulki z rabatek i schować do piwniczki i tak dalej i tak dalej… A po ciężkiej pracy – nazbieramy winogron i przygotujemy z nich pyszne wino, które będzie nas rozgrzewać w zimowe, długie wieczory. |
| Poprawiony: piątek, 17 września 2010 12:06 |





Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.